Triatlon biebrzański, to unikatowa propozycja aktywnej integracji, realizowana w samym sercu Biebrzańskiego Parku Narodowego i w pełni wykorzystująca jego walory.
Scenariusz łączy w sobie niezwykle pożądane cechy: - niecodzienne otoczenie dziewiczej i unikatowej przyrody, - niedostępne dla przeciętnego człowieka, różnorodne wyzwania stawiane przed zespołami, - dobrą zabawę oraz rywalizację wyzwalającą dodatkową porcję adrenaliny, - sprawdzony i bezpieczny program realizowany przez doświadczonych instruktorów.
Impreza odbywa się w dolinie Biebrzy – w Biebrzańskim Parku Narodowym i jego otulinie. Całość przygotowana jest przy współpracy instruktorów ogólnopolskich imprez wytrzymałościowych. Program zbudowany jest z 3 etapów: kajakowego, rowerowego, pieszego. Od początku do końca drużyny rywalizują ze sobą o uzyskanie jak najlepszego czasu. Liczy się hart ducha i zespołowy klimat dodający energii.
Etap kajakowy zlokalizowany jest na jeziorze Dreństwo oraz malowniczej rzece Jegrzni. Tutaj ważna jest sprawność wiosłowania i sterowania kajakiem na meandrującej rzece, pozwalające uniknąć zderzenia z bobrem lub dzikim ptactwem bytującym gromadnie w przybrzeżnych trzcinach.
Etap rowerowy zaczyna swój bieg wśród biebrzańskich łąk w otulinie BPN, a kończy już w Parku Narodowym przy leśniczówce Grzędy, na skraju bagien. Trasa jest dość łatwa technicznie i ma niezwykłe walory krajobrazowe.
Etap pieszy to wejście w samo serce biebrzańskiej krainy. Przemarsz przez rezerwat Czerwone Bagno to prawdziwie emocjonująca przygoda. Tropy wilków nie są tu rzadkością, a klimat dzikich ostępów można poczuć wyraźnie. Zmierzyć się trzeba z gęstymi zaroślami, podmokłym terenem, a często z błotem po kolana. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwa licencjonowany przewodnik, potrafiący wskazać bezpieczne ścieżki oraz rozpoznać tropy i ślady dzikich zwierząt.
Finał rywalizacji to regionalny poczęstunek na Wilczej Górze – unikatowej, piaszczystej wydmie pośród bagien, z której rozciąga się widok na bezkresne łąki z żerującymi łosiami. Tutaj czas nie jest już mierzony i można do woli delektować się specjałami regionalnej kuchni pogranicza. Atmosfera satysfakcji z pokonanych trudności dodaje apetytu i szczególnej, prostej radości z życia.
Cudowne otoczenie, soczysty smak chwili i braterskie towarzystwo zespołu pozostaną w pamięci każdego i umocnią wiarę we wspólne siły.